o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota.
Ile razy to czytam,zastanawiam się czy kiedykolwiek w życiu przyszło mu
tęsknić za kimś, kogo kochał do szaleństwa. Jest godzina pierwsza w
nocy, a ja nie mogę zasnąć. Za dużo myśli, za dużo emocji, za dużo uczuć
kłębi się w mojej głowie. Złapałam kryzys. I może to dobrze, że dziś nie
rozmawialiśmy, bo chyba bym tego nie zniosła. Dziś po raz pierwszy od
Twojego wyjazdu popłynęły mi łzy. I jak już zaczęły płynąć, to nie
chciały przestać. Tak bardzo za Tobą tęsknię, że wręcz sprawia mi to
fizyczny ból. Ciekawe, co na to by powiedział genialny Einstein. Oglądam
Twoje zdjęcia, widzę Twój uśmiech i niemalże czuję Cię obok...tak bliski
i tak daleki...Gdyby tylko to coś dało, błagałabym wróć. Ale wiem, że
tak musi być. Że muszę być dzielna, że przecież Ty masz gorzej,
że...Wiem kochanie o tym wszystkim, tylko po prostu bardzo mi Ciebie
brakuje. Twojego spokoju, uśmiechu, ciepła, Twojej ręki na moim brzuchu,
Twoich palców splecionych z moimi.
Tak bardzo chce cie już mieć.
0 komentarze:
Prześlij komentarz