Kampania na rzecz
Prawdziwych Kotów
Aż nazbyt wielu ludzi w tych czasach przyzwyczaja się do nudnych, masowo
produkowanych kotów, które często wręcz ociekają zdrowiem i odżywczymi witaminami,
jednak nie mogą się równać z dobrymi, starymi kotami, jakie bywały kiedyś. Kampania na
rzecz Prawdziwych Kotów dąży do zmiany tej sytuacji, pomagając ludziom rozpoznawać
koty Prawdziwe, kiedy je spotkają. Stąd ta książka.
Kampania na rzecz Prawdziwych Kotów jest przeciwna masowo wytwarzanym
kotom z beczki.
No dobrze. Wiec jak mamy rozpoznać kota Prawdziwego?
Proste. Natura wykonała za was sporą część pracy, dzięki czemu liczne koty
Prawdziwe są rozpoznawalne natychmiast. Na przykład wszystkie koty z pyszczkami,
które wyglądają, jakby ktoś wkręcił je w imadło, a potem wielokrotnie walił młotkiem
owiniętym skarpetą, są Prawdziwymi kotami. Koty z uszami, które sprawiają wrażenie,
jakby ktoś przyciął je nożycami o zębatych ostrzach, też są Prawdziwymi kotami. Prawie
każdy nierodowodowy, niewysterylizowany kocur jest nie tylko Prawdziwy, ale w miarę
bywania w waszym domu staje się Prawdziwszy i Prawdziwszy, aż w jego Prawdziwość
nikt już nie może wątpić.
Puszyste koty niekoniecznie są niePrawdziwe, ale jeśli przed obiektywem,
reklamując cokolwiek ze słowem „Miau" na dołączonym zdjęciu produktu, uparcie
przybierają urażony wyraz pyszczka, to stanowczo każą powątpiewać w swoją
Prawdziwość.