Znasz taka ksiazke? Dwaj żebracy, Vladimir i Estragon, czekają na Godota
na jednej z wiejskich dróg. Czekając na tę zagadkową postać, która
zresztą nigdy nie nadejdzie, starają się zabić czas. Najpierw się kłócą,
później rozmawiają na rożne błahe tematy, zupełnie bez znaczenia,
wtrącając tu i tam powiedzenia albo cytaty biblijne. Starają się zabić
pustkę ich egzystencji. Estragon, w obliczu tego niekończącego się
czekania, proponuje się zabić. Ale nie mając sznura, Vladimir proponuje
raczej poczekać na słynnego Godota, bohatera oczekiwanego jako zbawcę.
Sztuka absurdu stworzona przez Becketta...
Czekanie na marynarza- sztuka absurdu stworzona przez zycie...
Czekam.
sobota, 23 października 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz