Jeśli dwa dni bez ciebie to są dwa poranki bez ciebie, dwa południa i
dwa wieczory bez ciebie, dwa tysiące osiemset osiemdziesiąt minut bez
ciebie; co to oznacza, jeśli ktoś przez czas tak długi nie jest w stanie
wykonać najprostszej czynności użytkowej ani odwrócić myśli od jednego
wyłącznie tematu, czy to nie oznacza, że ten ktoś popadł w obsesję?”
Ciebie nie ma juz dwadziescia trzy dni, trzydzieści trzy tysiace sto
dwadziescia minut bez Ciebie. A ja wciaz zyje, oddycham, chodze. W
umysle wylaczylam funkcje uczuc- inaczej chyba juz dawno bym oszalala.
Myslalam o Tobie w kazdej sekundzie tych trzydziestu kilku tysiecy
minut, o tym jak sie usmiechasz, jak mnie przytulasz, jak brzmi Twoj
glos, jak smakujesz, jak mnie dotykasz. Kazda sekunda wypelniona jest
Toba, ale wiem tez, ze zycie toczy sie dalej. Ze musze chodzic do pracy,
jezdzic do szkoly, spotykac sie z moimi wariatami. Nie moge poddac sie
tesknocie, bo inaczej przegralabym z morzem, a ono nie jest warte naszej
milosci. Dlatego funkcjonuje normalnie, usmiecham sie szczerze i nadal
mam chec do zycia.
Wieczorem, kiedy juz zgasze swiatlo, i leze sama w lozku pozwalam wrocic
tesknocie. Ale nie tej, ktora przynosi smutek, tylko tej, ktora
przywoluje na mysl nasze najpiekniejsze chwile.
Trzeci raz- ten najpiękniejszy, najwyraźniejszy, opisany moimi
wspomnieniami, dedykowany mojej milosci.
Kocham
Twoja A.
wspomnieniami, dedykowany mojej milosci.
Kocham
Twoja A.
0 komentarze:
Prześlij komentarz