sobota, 23 października 2010

. 2010-03-14

Mam nadzieje, ze juz nic nie wymyslisz, bo dzisiaj zarezerowalam spanie
w gdyni- sam mowiles, ze jest ladniejsza i morze ma, wiec zdecydowalam
sie na nia zamiast na gdansk:) Jutro o 13.50 powinnam byc w gdyni, o 15
zaczyna sie doba "hotelowa" wiec wypije kawe i zajme mieszkanie.
Zima wrocila po calosci, takze i snieg uda ci sie pewnie jeszcze
zobaczyc. ( oby tylko pociagi w miare normalnie jezdzily). To moj
ostatni wieczor w B.- leze sobie wlasnie w przydzielonym na
wlasnosc pokoju i delektuje sie urlopem.
JAkos mi sie nie chce wierzyc, ze juz wracasz...a moze nadal wole sie
nie nastawiac? Ech z kazdym dniem bardziej nie lubie Twojej pracy.
Lezalam sobie dzisiaj na lozku w Toruniu i probowalam wyobrazic jak to
bedzie, jak juz wrocisz. I nie wychodzi mi. Twoj powrot wydaje mi sie
tak nierealny, ze az strach. Za to co raz bardziej zazdroszcze tym
wszystkim, ktorzy maja swoja polowke przy sobie, zyja normalnie, razem
smaza jajecznice...Tesknie

0 komentarze:

Prześlij komentarz