sobota, 23 października 2010

becouse i love you 2010-02-17

Kupilam bukiet zoltych tulipanow, bo wiem, ze gdybys byl, na pewno
wlasnie takie kwiaty bys mi dzisiaj podarowal.

Jak dla mnie, nasza rocznica wypada w dniu dzisiejszym, bo juz po
pierwszym pocalunku wiedzialam ze przepadlam. A moze nawet wczesniej?
Moze juz w chwili, w ktorej saczac piwo opowiadales mi o Weronice?
Tęsknie za Toba Kochanie juz tak bardzo... 17 lutego 2009 jednym
pocałunkiem skradles mi i serce i dusze. Czesto mysle o tym, co nas
spotkalo. PRZEZNACZENIE czy zwykly przypadek? Ale czy to naprawde
mozliwe by tyle "przypadkow" naraz mialo miejsce? Bo w koncu to byl moj
"debiut" w XYZi, a i nie mam w zwyczaju dosiadac sie do obcych
ludzi. No i te moje pamietne slowa "dzisiaj sie zakocham- moje
zycie stanie sie latwiejsze..."


Od poczatku mnie zaskakiwales. Od chwili, w ktorej uslyszalam, ze jestes
marynarzem, przez pytanie czy chce miec dzieci, nagly pocalunek pod
blokiem, po oswiadczyny w pewna wiosenna noc. Posiadasz zmysl
niespodzianki:) Jestes jedna, wielka niespodziewana w moim zyciu i
jdnoczesnie jedyna pewnoscia mojego zycia. Chcialabym ten dzien spedzic
dzis z Toba. Moc w sposob specjalny uczcic fakt, ze jednak nam sie
udalo. Ze byles dla mnie wystarczajaco wyrozumialy, cierpliwy i
nauczyles swojej milosci. Pierwszy rok za nami, kolejne lata przed nami.
Nie wiem, co przyniesie los. Ile jeszcze dlugich rejsow nas czeka. Ile
razy bede plakac i przeklinac Twoj zawod. Wiem, ze dla Ciebie jestem
gotowa na wszystkie poswiecenia. Bo rok temu, jednym pocalunkiem
uczyniles mnie swoja.
Dziekuje Ci za to.

A.

0 komentarze:

Prześlij komentarz