sobota, 23 października 2010

:* 2009-12-02

Mialam wiecej nie pisac teskniacych listow. Ale sie nie uda. A wszystko
przez Ciebie i te Twoje kwiatki. To najpiekniejsze, najcudowniejsze i
najbardziej wzruszajace roze jakie widzialam w zyciu. I jakie dostalam.
I ilekroc na nie patrze, to chce mi sie plakac, bo tylko Ty mogles
myslec o kwiatach bedac tak daleko ode mnie. Na dodatek nie zwyklych
kwiatach- ale zoltych- w kolorze slonca...Co mam Ci teraz napisac, ze
Cie kocham? Czy po czyms takim zwykle kocham cie wystarczy?
Jak mam trzymac sie bez ciebie dzielnie, skoro przez te kwiaty jedyne o
czym marze to moc Cie przytulić i podziekowac tak, jak na to zasluzyles.
Juz mi calkiem dobrze szlo,staralam sie nie zameczac Cie telefonami i
smsami, a teraz znow bedziesz narazony na zarty kolegow. Ale tak to
jest, kiedy budzi sie uspiona dusze kobiety...
Podarowales mi dzis skrzydla, czy moglabym dostac piekniejszy prezent?


Kocham Cię
Twoja A.

0 komentarze:

Prześlij komentarz